3.17.2018

"Show na żywo" Mateusz Kocowski



Autor: Mateusz Kocowski
Tytuł: Show na żywo
Wydawnictwo: e-bookowo.pl
Format: E-book (opowiadanie)
Ilość stron: 30
Rok wydania: 2018

"Podobno jesteśmy częścią jakiegoś większego planu. No właśnie, podobno..."

Nie ukrywam, iż rzadko sięgam po opowiadania. Nie wynika to z faktu - że nie lubię; po prostu boję się, że trafię na coś, co kompletnie nie spełni moich oczekiwań, zawiedzie mnie, po czym finalnie uznam, że po prostu zmarnowałam czas. Dlatego, gdy dostałam propozycję napisania swojej opinii o opowiadaniu "Show na żywo" od samego Autora - nie będzie to żadną tajemnicą jeśli powiem, iż podeszłam do tematu nieco sceptycznie. Szybko "wygooglowałam" Pana Mateusza Kocowskiego; zapoznałam się z opisem tego, co miałam przeczytać i... Dałam szansę. I jakie są tego efekty? Na pewno mój ostateczny wniosek się lekko złamał: NIE zmarnowałam czasu, wręcz przeciwnie. 

W dzisiejszych czasach, gdy wszelkiego rodzaju moralność i zasady etyczne niebezpiecznie zacierają swoje granice, gdy wrażliwość, empatia i współczucie zaczynają tracić na wartości, gdzie liczy się kasa, splendor i sława, bo przecież "nieważne, jak mówią, byleby mówili" - bardzo ciężko odnaleźć odwieczne normy i reguły rządzące życiem... To, co dawniej było piętnowane, teraz jest pożądane, wręcz gloryfikowane; a to, co kiedyś miało sens i było fundamentem godnego postępowania, niestety należy już do przeszłości. Media zgarnęły monopol na uwagę pozornie normalnego człowieka; jeśli nie ma Cię w telewizji i internecie - prawdopodobnie nie istniejesz. Ważny jest zysk, oglądalność, popularność, rozgłos. Nieważne za jaką cenę. Nie ma znaczenia, że nawet za najwyższą.

"Show na żywo" to nic innego, jak wrzucenie człowieka w naoczny finał tego, co obecnie dzieje się ze światem. Młody chłopak, lekko znudzony życiem, postanawia zrobić coś niewiarygodnego - bierze udział w rosyjskiej ruletce. Gra jest prowadzona na żywo w telewizji, z udziałem setek ludzi na widowni i kilku milionów przed telewizorami. Dzięki pierwszoosobowemu narratorowi poznajemy pozostałych uczestników show; ich motywy zgłoszenia się do programu, konsekwencje wyborów, w obliczu których musieli stanąć, emocje, z którymi się mierzą. A sam finał jest... Miażdżący. 

Opowiadanie czyta się niesamowicie szybko; Czytelnik od razu zostaje wrzucony w akcję, zresztą nie można wymagać nie wiadomo jak szczegółowych opisów przy zaledwie trzydziestu stronach tekstu. I to jest zdecydowany (i jedyny!) minus "Show na żywo". Chcę więcej! Przez małą obszerność lektury nie mogłam się utożsamić z żadnym z bohaterów (co bardzo lubię robić :)). Historia tutaj opisywana niemożliwie wciąga, całkowicie trzyma w napięciu i pochłania całą uwagę; cały czas zastanawiałam się, gdzie jest granica ludzkiego odruchu - współodczuwania? Czy naprawdę nasz świat zmierza do tego, iż niedługo naprawdę będziemy oglądać czyjąś śmierć na żywo? Potencjalnych kandydatów jest sześcioro, nabój jeden, decyzja ostateczna, stawka za przeżycie - 100 tysięcy. Ile człowiek jest w stanie zrobić dla takiej sumy pieniędzy? I co musi się wydarzyć w jego życiu, by w ogóle wziął takie rozwiązanie pod uwagę? Świecie, quo vadis?! 

Ogromny plus dla Autora za wspaniałe porównanie ludzi i ich egzystencji do laleczek i pudełeczek. Każdy jest czyjąś marionetką; każdy mieszka w swoim kokonie, by później przenieść się do kolejnego. I niby jest tak, iż jeśli natrafiamy na zamknięte drzwi, to powinniśmy wejść oknem. Wszystko zależy od tego, po której stronie wyboru się znajdziemy. A co, gdy każde drzwi są zamknięte, a okna zabite? Czy naprawdę w życiu istnieją sytuacje bez wyjścia? 

A Ty? Ile byłbyś w stanie poświęcić dla sławy i bogactwa? A ile byłbyś w stanie dać za rzeczy niematerialne, które jeszcze mają jakąś wartość? No właśnie.

Bardzo udane opowiadanie. Jak wspomniałam wcześniej, bardzo żałuję, że nie jest dłuższe. Bardzo chętnie przeczytałabym książkę dotyczącą tego tematu. Uwielbiam psychologiczne rozkładanie życiowych wyborów na "czynniki pierwsze". No i zakończenie! Styl lekki, klarowny, przyciągający zainteresowanie; Autor nie traci czasu na zbędne słowa, jest konkretnie, szokująco, dobitnie. Podziwiam za pomysł; jest kontrowersyjnie, ale... Niebezpiecznie prawdziwie. "Show na żywo" zmusza do refleksji. Ja ze swojej strony polecam, takie opowiadania mogę czytać i czytać!

Za egzemplarz e-booka dziękuję Autorowi - Mateuszowi Kocowskiemu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz