3.12.2018

"Srebrny łabędź" Amo Jones



Autor: Amo Jones
W oryginale: Elite king. Silver swan
Seria/cykl: Elite Kings Club (tom 1)
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 336
Tłumaczenie: Monika Wiśniewska
Rok wydania: 2018

"(...) Możliwe, że nas nie znasz, ale my znamy ciebie. Chcemy zagrać w pewną grę..."

Długo się zastanawiałam, co powiedzieć/napisać o tej książce. Jedno było pewne od momentu, gdy tylko skończyłam ją czytać: wiązałam z nią zbyt duże nadzieje. Dobra reklama, tajemniczy opis, coś niby "nowatorskiego", zatem... Dlaczego nie? Oczywiście, że dam jej szansę. Mimo wielu negatywnych recenzji - pojawiają się w sieci również te bardzo optymistyczne; lubię swojego rodzaju chaos w opiniach innych Czytelników. Wtedy mam idealną okazję do tego, by samodzielnie sprawdzić, jak to jest z daną publikacją, jakie będzie moje zdanie o niej? Czy zgodzę się z większością, czy jednak będę propagować swój punkt widzenia? Zaufałam samej sobie i... Niestety. Bardzo się rozczarowałam. Nigdy więcej podobnej lektury. Nie nie nie.

Główną bohaterką pierwszej części serii Elite Kings Club jest Madison, nastoletnia dziewczyna, która przeprowadza się wraz z ojcem do jego nowej partnerki. Madison wiele przeszła; jej mama dowiedziawszy się o zdradach męża - najpierw pozbyła się jego kochanki, a później popełniła samobójstwo. 17-latka jest zatem już od progu obarczona łatką córki morderczyni i samobójczyni. Trafia do prywatnej szkoły, gdzie dowiaduje się, iż tak naprawdę rządzi nią dziesięciu chłopaków; tworzą oni legendarny Klub Elitarny, do którego nikt nie ma wstępu. Wśród owej elity znajduje się przyrodni brat Madison, przez co dziewczyna (chcąc nie chcąc) - dowiaduje się nieco więcej o "królach". Dlaczego tak bardzo łakną jej towarzystwa? Czemu tak bardzo jej nienawidzą, a jednak starają się ją chronić w każdy możliwy sposób? Dlaczego każdy z nich jest tak bardzo tajemniczy? Czemu jeden z królów zaczyna się bardziej interesować Madison? Co chłopcy ukrywają? I czy naprawdę nie cofną się przed niczym, aby osiągnąć swój cel?

Fabuła wydaje się interesująca, pomysł też na całą historię był niezły. Ale niestety, skończyło się tylko na potencjale, gdyż realizacja tego zamierzenia... Wypadła bardzo słabo. Od samych pierwszych stron niesamowicie razi mnie postać głównej bohaterki. Madison, mimo swojego młodego wieku i (a może zwłaszcza) przeżyć, jakich musiała doświadczyć - jest straszliwe dziecinna, naiwna, i... Wulgarna. Zachowuje się infantylnie, co szokuje, biorąc pod uwagę jej sytuację rodzinną oraz fakt, iż za swoje hobby uważa strzelanie - wynik częstych polowań z ojcem. Wierzy we wszystko, co słyszy, idzie ślepo na każde skinienie członków Klubu Elitarnego, nie widzi granic, zupełnie siebie nie szanuje, wręcz przeciwnie! Myli gwałt z wygórowanymi uczuciami; daje się wykorzystywać, nie widząc niczego złego w takim traktowaniu. Zaszokowała mnie taka kreacja bohaterki, zwłaszcza, gdy zakładam, iż potencjalnym gronem odbiorców książki jest właśnie młodzież w zbliżonym wieku: około 17,18 lat. Madison klnie jak szewc, nie panuje nad swoim obrzydliwym słownictwem, podobnie jak jej koleżanka oraz cała plejada innych uczniów. Dodać do tego należy luksus, w jakim pławi się bohaterka, problemy snobistycznej młodzieży, płytkość dialogów, które o niczym nie wnioskują. Zachowanie Madison irytuje, złości - i nie, nie było dobrze, że wywoływała we mnie takie negatywne emocje - wręcz przeciwnie. Nie miałam ochoty czytać tej książki dalej; jednak byłam ciekawa, jakiego zakończenia można się spodziewać. Proste, przewidywalne, a i tak infantylne w samym finale: bohaterka nie rozróżnia prawdziwego zagrożenia od żartów, tam, gdzie naprawdę potrzeba, by jej umiejętności strzeleckie się przydały - ona wybucha śmiechem i daje sobą sterować. A tam, gdzie faktycznie wkrada się żart - ona przebija się swoją wulgarnością i brutalnością. Przykro mi, ale ta lektura nie wzbudziła we mnie żadnych pozytywnych odczuć.

Zdaję sobie sprawę, że "Srebrny łabędź" to książka z gatunku dark romance, gdzie erotyka przeplata się z przestępstwami, brutalnością; jest mrocznie, ale podniecająco, jest zakazany owoc, są zasady i reguły, których nie wolno złamać pod żadnym pozorem, pojawia się niebezpieczna gra, której finał jest tragiczny w skutkach. Jednak samo wykonanie pozostawia wiele do życzenia, po prostu można to było zrobić lepiej, inaczej. Młoda dziewczyna, doświadczona przez życie, trafiająca do nowego miejsca i wpadająca w krąg dziwnego stowarzyszenia... Opis bardzo chwytliwy, ale nic poza tym. W pewnych momentach naprawdę wybuchałam śmiechem, a czasem łamałam sobie głowę nad tym, jak ja mogę to czytać? W autobusie bałam się wyciągać tę książkę, bo każdy kto by mi zaglądnął przez ramię - aż strach pomyśleć, jakie by wyciągnął wnioski na mój temat. Jedyny plus (oprócz okładki) to mroczna atmosfera i piętrzące się tajemnice, które ujście znajdują na samym końcu. Byłam ciekawa rozwiązania, jakie zaproponuje autorka. I tylko dlatego wytrwałam do końca. Oczywiście znajdzie się mnóstwo fanów (a raczej fanek) takiej literatury; niektórzy lubują się w historiach, gdzie najlepszym połączeniem jest seks, niegrzeczni chłopcy, którzy nie cofną się przed niczym, by osiągnąć swój cel, dziewczyna pokrzywdzona przez los, która w swojej naiwności godzi się na wiele. Niektórzy lubią takie połączenia, dark romance rządzi się w końcu swoimi prawami. 

Totalnie nie mój klimat tym razem; mimo, iż uwielbiam powieści z gatunku young adult, new adult - muszę znów na jakiś czas wrócić do bardziej "dorosłych" lektur. Co do "Srebrnego łabędzia" - najlepiej będzie, jak sami przeczytacie i wyrazicie swoją opinię. Choć ja niestety się zawiodłam, jedno mogę przyznać na pewno: ta książka wywołała we mnie tyle emocji, a podejrzewam, że autorce o to chodziło. Nieważne, czy są one pozytywne, czy negatywne - ważne, aby o książce się dużo mówiło i pisało. Zatem odsyłam Was do źródła, i będzie mi miło, jak dacie znać o swoich odczuciach po lekturze.

Za książkę dziękuję Księgarni TaniaKsiążka, gdzie znajdziecie również inne bestsellery :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz