5.21.2018

"Jestem pozytywnym wojownikiem. Kurs pozytywnego myślenia" Beata Pawlikowska



Autor: Beata Pawlikowska
Seria/cykl: Kurs pozytywnego myślenia (tom 12)
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Ilość stron: 240
Rok wydania: 2018

"Trzeba na nowo zbudować swój system wartości. Wewnętrznie, w swojej własnej duszy".

Rzadko sięgam po publikacje, będące swojego rodzaju motorem do podejmowania działań; wyzwalające motywację i chęć zmian w życiu. Uważam, że każdy jest "panem swojego losu" i tylko dana osoba, ta najbardziej zainteresowana, powinna decydować o tym, co uznać na swojej życiowej drodze za priorytet, najwyższą wartość, do czego dążyć, jak się realizować itp. Czasem jednak można się w tym lekko pogubić; momentami trudno jest odnaleźć właściwą ścieżkę, odpowiedni tor, prowadzący prosto do wyznaczonego celu. I wtedy dobrze jest mieć pod ręką dobrą lekturę, która wiele uświadamia i naprowadza... Właśnie tam, gdzie powinno się być.

"Jestem pozytywnym wojownikiem" to już dwunasty tom z serii "Kursu pozytywnego myślenia" Beaty Pawlikowskiej; mój pierwszy. Muszę przyznać, że potrzebowałam tej książki. Bardzo. Wpadła mi w ręce w odpowiedniej chwili, w odpowiednim miejscu; gdy zastanawiałam się (i wciąż zastanawiam) nad pewnymi kwestiami dotyczącymi moich emocji, mojej hierarchii życiowej, punktu, do którego powinnam dążyć, tego, na czym powinnam się skupić, i co jest dla mnie tak naprawdę ważne. Pojawili się ludzie w moim otoczeniu bardzo doświadczeni przez los, gdzie moje wyimaginowane problemy wyblakły niczym łatwo ścieralny tusz. Doceniam bardziej to co mam wokół siebie. Trzymam mocniej przy sobie ludzi, na których mi zależy, i którym widzę, że zależy na mnie. Wyciągnęłam kilka konkretnych wniosków. Potrzebowałam kopniaka, który dała mi pani Pawlikowska. Niby kilka zdań, a jednak uderzyły. Z całą mocą.

Książka to zbiór rad na każdy dzień miesiąca. Codziennie rano wstawałam, otwierałam "Wojownika", zaznaczałam datę, chłonęłam słowa przeznaczone na dany moment, w przeznaczonym do tego miejscu pisałam to, co w duszy mi akurat grało, i szłam do pracy. Starałam się trzymać motta, które mi towarzyszyło, pamiętając, by myśleć o SOBIE, bo to JA jestem najważniejsza. I nie, wcale nie jestem EGOISTKĄ, która myśli tylko o czubku własnego nosa (choć może niektórzy tak uważają), ale jestem wartościową osobą, która idzie po swoje. 

"Ja wreszcie oddycham, czuję ulgę i radość. Szukam w sobie dobra".

Niby zdania przeze mnie tu czytane są oczywistością; łapałam się na tym iż wmawiałam sobie "przecież ja to wiem!" - ale zatem... Dlaczego tak trudno mi przejść z tym w życiu do porządku dziennego? Dlaczego pozwalam innym ludziom ingerować w moje decyzje, moje postanowienia, moje marzenia, plany i zamiary? Dlaczego są osoby, które mogą narzucać mi swoje zdanie, podczas gdy ja kompletnie się z nim nie zgadzam? Czemu nie jestem bardziej asertywna? Czemu wydawało mi się, że może być ktoś, kto wmówi mi, że jest ważniejszy ode mnie? Czytając rady pani Pawlikowskiej uderzyłam się mocno w głowę, zdając sobie sprawę, co robię ze swoim życiem? Powinnam wziąć je za rogi i taranować toczące się pod nogami kłody, zamiast się ciągle nad sobą użalać i siedzieć w miejscu. Książka to ilustracje, cytaty, puste linijki na Twoje własne przemyślenia. To Ty tu rządzisz, publikacja ta bowiem to jedna wielka wolność. Autorka to pozytywny motor działań, uświadamiający, na co tak naprawdę w życiu zwracać uwagę. 

Jak wspomniałam, rzadko sięgam po podobne lektury, jednak teraz już wiem, że naprawdę są potrzebne. Jeśli trafią w ręce w czasie, w którym tego potrzebujesz... Wykorzystaj to, weź jak najwięcej.

Ja wzięłam. PRZEDE WSZYSTKIM DWA SŁOWA.

Kocham Cię. Wypowiadane codziennie do lustra.

I tego Ci życzę.

Za książkę bardzo dziękuję Księgarni TaniaKsiążka.pl, gdzie znajdziecie oczywiście jeszcze inne poradniki ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz