6.14.2018

"Nowakowie" Barbara Sęk



Autor: Barbara Sęk
Tytuł: Nowakowie
Seria/cykl: Kruchy fundament (Nowakowie: tom 1)
Wydawnictwo: W.A.B
Ilość stron: 560
Rok wydania: 2018


Któż z nas nie zna chociaż jednej osoby o najbardziej popularnym polskim nazwisku? Kowalski albo Nowak - aż dziw bierze, ilu ludzi łączy pewna część tożsamości. Tytuł powyższej publikacji nie jest przypadkowy. Gdy tylko książka wpadła w moje ręce - wiedziałam, iż nie będzie "jedną z wielu"; jakoby mogło się wydawać po prostocie nazwiska głównych bohaterów. O to tu właśnie chodzi. Pomimo, iż Nowaków czy Kowalskich jest wielu, każda z tych osób to postać na swój sposób inna, różna od pozostałych. Nie da się zaszufladkować żadnego Nowaka czy Nowakowej do jednej kategorii. I tak oto Autorka wyciągnęła na wierzch rodzinę, gdzie nic nie jest popularne, mnogie, takie samo. 

Krzysztof Nowak to wzięty prawnik, dziedzic rodzinnej fortuny w postaci słynnej kancelarii. Zamożny, przystojny, inteligentny; oddany mąż Małgorzaty, ojciec czwórki dzieci: Tomka, Kasi, Łukasza i Kuby. Pozornie Nowakowie to szczęśliwa rodzina. Ojciec pracuje, by utrzymać dom. Małgorzata jest zawsze zadbana, kobieta ta jest typową domową gospodynią - wstaje pierwsza, by mężowi i dzieciom przygotować śniadanie, dba o ciepło rodzinnego ogniska, nie można jej nic zarzucić - idealna, perfekcyjna pod każdym względem. Najstarszy syn Tomek - student prawa, mający w przyszłości przejąć rodzinny biznes. Kasia - buntowniczka, licealistka, marzycielka. Łukasza - uczeń gimnazjum, zapalony plastyk, artysta, mający mnóstwo planów i pomysłów na siebie. Najmłodszy Kuba - słodki trzylatek, przeżywający właśnie swój pierwszy dzień w przedszkolu. Sielanka, prawda? Jak to w takich rodzinach bywa - są one tylko pozorne. To, co widoczne z zewnątrz, jest tak naprawdę ułudą i marą, gdyż to właśnie tutaj rozgrywają się najgorsze prywatne dramaty. Wydawać by się mogło, że cała konstrukcja rodziny Nowaków jest stabilna, i nic nie będzie w stanie jej zburzyć. Niestety, jak to przy skomplikowanych budowlach bywa - liczy się fundament. A ten jest w tym przypadku niemożliwe słaby. Kruchy do granic możliwości. 

Małgorzata miała zaledwie osiemnaście lat, gdy poznała o sześć lat starszego Krzysztofa - studenta prawa, rozpoczynającego aplikację. Wystarczyła jedna impreza, by w wyniku fatalnego zauroczenia dziewczyna zaszła w nieplanowaną ciążę. Krzysztof, unosząc się dumą i honorem, a w szczególności sprzeciwem wobec woli rodziców - wziął na siebie brzemię odpowiedzialności i tak oto... Powstało małżeństwo Gosi i Krzysia Nowaków. Wydawać by się mogło, iż do stworzenia rodziny potrzeba czegoś więcej niż nieplanowanego dziecka, jednak w tym wypadku nadzieja miała umrzeć ostatnia. Gdy tylko Krzysztof zaczynał rozumieć swój błąd, dziwnym zrządzeniem losu Małgorzata informowała go o kolejnej ciąży. I w taki sposób mężczyzna doczekał się pokaźnej gromadki dzieci, którą musiał utrzymać. Odejść od żony, od rodziny - zawsze jest trudno, ciężej tym bardziej, gdy dzieci są małe. To one cierpią najbardziej. Co zrobić jednak, gdy komplikacji pojawia się coraz więcej, a udawanie i stwarzanie pozorów przestaje po prostu wystarczać? 

Gdy Małgorzata dowiaduje się o podwójnym życiu męża, postanawia zrobić WSZYSTKO, by go zatrzymać. Za wszelką cenę; nie patrząc na konsekwencje, nie zważając na swoje szczęście i spełnienie. Uważa, że miejsce Krzysztofa jest przy żonie, przy dzieciach - bez względu na to, czy jest on szczęśliwy. Dla niej intymność, pożądanie, MIŁOŚĆ - przestały mieć znaczenie. Ważne, że ona go kocha, że ona o niego dba, że ona daje mu domowe ciepło, o którym niejeden mężczyzna mógłby zaledwie pomarzyć. Dla kobiety liczy się przywiązanie, dwadzieścia wspólnie spędzonych lat, wspomnienia, których nikt nie ma prawa im odebrać. Nie może przyjąć do wiadomości faktu, iż Krzysztof od dwóch dekad jest zwyczajnie pogubiony, a od paru lat próbuje zrobić coś ze swoim życiem, by nie żałować jego większej części. Części, według niego - zmarnowanej poprzez szczeniackie decyzje z przeszłości. Gdy poznaje Monikę - swoją pracownicę - wcześniej wyznawane zasady przestając mieć znaczenie. Podwójne życie upomina się o siebie, wciąż podwajając stawkę, o jaką toczy się gra. 

Autorka porusza bardzo ważne kwestie. Pozornie idealne rodzinne życie, wcale się takim nie wydaje, gdy człowiek jest w stanie zagłębić się w jego wnętrze. Piętrzące się problemy, narastające braki tego "czegoś", wkradające się z coraz większym powodzeniem obojętność i rutyna... Ile można znieść, by zatrzymać to, na czym tak naprawdę nam zależy? Jak wiele człowiek jest w stanie poświęcić dla MIŁOŚCI? Czy zdradę można wybaczyć, usprawiedliwiając ją wieloma pobudkami? Gdzie jest granica kłamstwa i oszustwa, gdy w grę wchodzi rodzina? Jak długo trzeba znosić konsekwencje swoich źle podjętych decyzji? Kiedy należy powiedzieć stop? Czy każdy zasługuje na szczęście, bez względu na to, jak to szczęście jest w stanie osiągnąć? Pani Barbara Sęk zbudowała fantastyczny obraz polskiej rodziny, gdzie wszyscy są po prostu ludźmi. Nikt nie jest kryształowy; każdy ma wady, które próbuje w jakiś sposób usprawiedliwić. Nikt tu nie jest idealny; i rodzice, i dzieci - wszyscy mają rysy na pozornie idealnym rodzinnym szkle. Każdy ma swoje racje i powody by ich bronić, nikt jednak nie jest bez winy, co czyni bohaterów niesamowicie ludzkimi, jak każdy z nas. Myślę, że Czytelnik odnajdzie tu część siebie. Każdy bowiem jest pewnego rodzaju Krzysiem, Gosią, Tomkiem, Kasią, Łukaszem czy Moniką. Wszyscy bohaterowie mogą być utożsamiani - MY możemy się z nimi utożsamiać - w dowolny sposób. Wiadomo, jako Czytelnicy, mamy prawo osądzać ich decyzje, wybory, ale czy naprawdę bylibyśmy do tego zdolni? Nowak to przecież najbardziej popularne nazwisko w tym kraju! ;)

Nie mogę się doczekać kolejnej części serii; urzekł mnie styl Autorki. Dopracowanie, dbałość o szczegóły, zaspokojenie moich potrzeb informacjami na temat każdej postaci. Nikt nie został pominięty i zaniedbany. Mogłam nacieszyć się każdym bohaterem, kibicując mu lub próbując zrozumieć motywy jego postępowania. A najciekawsze w całej powieści jest to, że akcja... Toczy się w ciągu zaledwie czterech dni. Jak wiele może się wydarzyć w tak krótkim czasie? Przekonajcie się sami. Ja BARDZO POLECAM! ;)

Za książkę dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz