10.07.2018

"Odkąd odeszła" Susan Lewis



Autor: Susan Lewis
Tytuł: Odkąd odeszła
W oryginale: The moment she left
Seria/cykl: Detektyw Andee Lawrence (tom 1)
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 412
Tłumaczenie: Ryszard Oślizło
Rok wydania: 2018

"(...) nikt nie jest odporny. Ale mamy dość sił, by zmierzyć się z wyzwaniami (...)"

Moim pierwszym zetknięciem się z twórczością pani Susan Lewis była lektura "Nie ukryjesz się". Historia, która pozornie rozpoczynała się leniwie i powoli rozwijała swoją akcję - by w finale rozłożyć Czytelnika na łopatki i pozostawić na długo efekt oszołomienia. Byłam bardzo zadowolona z przeczytania czegoś tak świeżego i emocjonującego. Dlatego, gdy tylko otrzymałam możliwość zapoznania się z kolejną książką autorki - nie wahałam się ani chwili.  Wydawnictwo pozostało w tej samej konwencji okładkowej; i bardzo dobrze, bo od razu, gdy tylko się spojrzy, wiadomo czyja to książka (a poza tym to zawsze ładnie wygląda na półce :)). Byłam ciekawa, czym tym razem zaskoczy mnie Susan Lewis; a zauważyłam, że jest to pierwszy tom serii, więc na pewno będzie jego kontynuacja. Jak wyszło? Czy mój pierwszy zachwyt nad pisarstwem autorki się utrzymał? Zapraszam.

Andee Lawrence to kobieta w średnim wieku, która właśnie rozstała się z mężem. Wszyscy - wspomniany mąż, oraz córka i syn - mają o to żal, gdyż nie rozumieją powodów jej decyzji. Andee jednak postanawia zmienić swoje życie i kierować się w końcu głosem serca, który podpowiada jej, by nareszcie zaczęła dbać o swój komfort psychiczny. Rozstaje się więc z mężczyzną, którego nie kocha, odchodzi z pracy w policji, by zostać detektywem. Gdy pragnie się zregenerować i postanowić, co robić dalej z sobą, zostaje poproszona o rozwiązanie tajemniczej sprawy sprzed dwóch lat. 

Jessica Leonard to 19-letnia dziewczyna, z impetem wkraczająca w studenckie życie. Obdarzona anielskim głosem, stojąca u drzwi muzycznej kariery, kochana przez rodziców i uwielbiana przez swojego brata bliźniaka. Pewnego dnia Jessica ma wrócić do domu rodzinnego, jednak nigdy do niego nie dociera. Nikt nie wie dlaczego. Śledztwo nie przynosi żadnych efektów, rodzina jest załamana, miasto skonsternowane; jakby dziewczyna po prostu zapadła się pod ziemię. To właśnie tę sprawę ma zbadać Andee. Mimo upływu dwóch lat, ojciec bliźniaków wciąż nie traci nadziei na odnalezienie ukochanej córki. Prosi Andee o pomoc, by ta ponownie rozdrapała jątrzącą się ranę; ruszyła śledztwo, rzuciła świeże spojrzenie na pracę policji, i dała to, czego wszyscy tak bardzo pragną: odpowiedzi na piętrzące się pytania... Dlaczego Jessica nie przyjechała do domu? Jaki sekret skrywała? Czemu nikt nic nie wiedział o jej zamiarach? Z kim była w owym feralnym dniu? Gdzie może być teraz? Andee podejmuje się wyzwania, wierząc, że gdzieś coś zostało przeoczone.

Rowzee Cayne to starsza kobieta, emerytowana nauczycielka uwielbiana przez swoich uczniów, która właśnie dowiaduje się, że jest nieuleczalnie chora - niszczy ją nowotwór mózgu. Chcąc nie przysparzać kłopotu ukochanym siostrze i bratu Rowzee postanawia spisać testament oraz pojechać do szwajcarskiego Dignitas - by tam dokonać swojej eutanazji. Do tego czasu, zanim spełni wszelkie wymogi i dopełni formalności - Rowzee udaje przed bliskimi, że jest zupełnie zdrowa... 

Losy Andee i Rowzee splotą się w najmniej oczekiwanym momencie; kobiety wspólnie odkryją rzeczy, o których nigdy by nie pomyślały. Zawiązana przyjaźń zaowocuje różnymi efektami... 

Ponownie jestem zauroczona stylem Susan Lewis. Autorka pisze lekko, prowadząc Czytelnika przez kolejne strony z niewiarygodnym polotem i płynnością. Od książki nie sposób się oderwać. Nie spodziewajcie się jednak krwawego kryminału, mimo, iż wątki kryminalne są tu jednymi z głównych. Jest tu też obyczajowość, romans, oraz odwaga w rozwijaniu tematów tabu. Susan Lewis porusza sporny problem społeczny, jakim jest śmierć na życzenie. Wprowadzając motyw organizacji Dignitas, przybliża procedurę zawarcia umowy z ośrodkiem, wskazuje formalności, które są niezbędne do przeprowadzenia eutanazji; nie narzuca Czytelnikowi swojego zdania, każdy ma szansę samodzielnej oceny, czy jest zwolennikiem czy przeciwnikiem takich decyzji. Wzruszający kolejny temat to ten, gdzie starsza kobieta pragnie nie być ciężarem dla swoich bliskich; pomimo pewności, iż zajęliby się nią w najgorszym okresie jej życia - chce im ulżyć, trzymając w tajemnicy swoją diagnozę. Ogrom MIŁOŚCI tutaj przedstawiony dosłownie chwyta za serce. Rowzee zdobyła moją największą sympatię, choć jej wątek należał do tego pobocznego. Głównym bowiem jest Andee i jej prowadzone śledztwo. Kobieta bardzo angażuje się w sprawę, chcąc za wszelką cenę dowiedzieć się, co stało się Jessicą. Finał jest bardzo zaskakujący...

To moje drugie spotkanie z Susan Lewis i muszę powiedzieć, że na pewno nie ostatnie! Autorka mnie nie zawiodła; wręcz przeciwnie. Rozpaliła moją ciekawość na kolejne przygody uroczej pani detektyw. W "Odkąd odeszła" jest wszystko. Trudność w podejmowaniu życiowych decyzji, walka o swoje marzenia, emocje, które towarzyszą Czytelnikowi od pierwszych stron, konsekwencje podjętych źle wyborów, wciąż powracająca przeszłość, od której ciężko się odciąć, zaufanie, oddanie, chęć pomocy, MIŁOŚĆ, wzruszenie, ale i poczucie sprawiedliwości, sekrety, tajemnice małego miasteczka, tęsknota, ból i rozpacz... Bardzo polubiłam bohaterów przedstawionej historii i bardzo chętnie będę czekać na ciąg dalszy...

Polecam bardzo serdecznie!

Za książkę dziękuję Księgarni TaniaKsiążka.pl, gdzie znajdziecie również inne bestsellery ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz