O blogu

     KSIĄŻKOlubna (dawniej WirtualnaKsiążka); moja perełka, dzięki której punkt po punkcie tworzę swój obraz. Książkowy oczywiście. Choć szczerze mówiąc, czasem trochę prywaty się przyda. Mogłabym opowiadać i opowiadać swoją historię bez końca; o tym, jak blog powstawał, jakie perypetie miewał, że owszem, bywały kryzysy, o tym, jak z każdym dniem pragnę go ulepszać. Ale po co? Może po prostu opowiem Ci, dlaczego właśnie tak bardzo lubię to moje miejsce?

Cytując fragment jednego z moich postów (zobacz): "(...) Nie piszę z nudów. Nie piszę z powodu nadmiaru wolnego czasu; wręcz przeciwnie, mam go coraz mniej. Nie piszę, żeby pisać. Nie piszę, żeby coś udowodnić; choć może trochę się staram pokazać, że jak się za coś zabrałam, to podołam. Nie piszę, żeby dostawać książki za darmo (bo również słyszałam takie opinie). Nie piszę z przymusu. Nie piszę, żeby się z tym obnosić. Nie piszę, bo blogowanie jest modne. Nie piszę, żeby się komuś przypodobać".

Piszę bo lubię. Bo chcę. Bo wydaje mi się, że choć w małym stopniu to umiem. Bo pragnę czysto dla siebie zostawić ślad tego, co właśnie przeczytałam; by w jednej chwili przenieść się w emocje towarzyszące mi przy lekturze danej książki. Czy wywarła na mnie dobre wrażenie? A może miałam ochotę tłuc głową o ścianę z wściekłości na głównego bohatera? Czy zapamiętałam jakieś ważne cytaty? Albo po prostu żałowałam sięgnięcia po daną publikację? Do której MUSZĘ powrócić, a o której po prostu zapomnieć? Mój blondyński umysł nie jest w stanie pojąć takiej ilości literatury, jaką obecnie przyswajam. Czytam wszędzie; w autobusie, w tramwaju, w pociągu, na ławce w parku, na balkonie, w ogrodzie, przed snem... Czytam książki, magazyny, gazety, felietony, inne blogi. I wiesz co? Sprawia mi to niemożliwą radość ;). 

KL to zapis moich przemyśleń, wspomnień, pragnień, oczekiwań, wrażeń, książkowych zachcianek, czasem osobistych przeżyć. Jeśli spodobało Ci się na tyle, by zostać, to po prostu to zrób. Dziękuję. :)

Postaram się Ciebie nie zawieść.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz